Duchowny stwierdził również, że od momentu zatrzymania zarówno on, jak i jego bliscy są nękani przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jako przykład podał fakt, że mieszkanie jego matki zostało przeszukane “w podejrzeniu o pranie pieniędzy z powodu drobnych kwot, które wysyłała jako ofiarę na mszę świętą”.
Afera Funduszu Sprawiedliwości. Ks. Olszewski oskarża prokuraturę
Ksiądz podniósł także wątpliwości dotyczące tego, czy sąd w obecnym składzie może sprawiedliwie rozpatrzyć jego sprawę i poskarżył się na działania prokuratury, twierdząc, że jest ofiarą represji ze strony prok. Piotra Woźniaka.
– Od pierwszego dnia w prokuraturze znęcał się nade mną. Gdy przywieziono mnie z tzw. dołka, nakazał funkcjonariuszom ABW wprowadzić mnie do małego pokoju, w którym była klatka z pryczą więzienną, taboretem, po czym przyszedł prokurator Woźniak. Nie przedstawił się kim jest, dopiero później dowiedziałem się, że jest prokuratorem, myślałem, że to woźny. Podszedł do tej klatki i powiedział mi następujące słowa, oczywiście w bardzo szyderczy sposób: “Panie Olszewski, bardzo przepraszam za te niewygody w tej klatce, na pewno pan trafi po decyzji sądu do więzienia i wtedy dopiero postaramy się, żeby zapewniono panu w więzieniu wszystkie wygody” – mówił.
Olszewski podkreślił przy tym, że jest patriotą i nie angażuje się w politykę, zaznaczając, że obecność na ławie oskarżonych jest dla niego niezrozumiałym doświadczeniem.
Leave a Comment