Odsunął wypełnienie, odsłaniając pakunek. Potem drugi. I trzeci.
Były to starannie złożone pliki banknotów studolarowych, przewiązane gumkami.

Emma i Daniel spojrzeli na siebie w milczeniu.
„Skąd oni są?” zapytała cicho Emma.
„Skoro krzesło zostało wyrzucone, to znaczy, że nikt go nie chce…” – powiedział powoli Daniel. „To znaczy, że ten, kto je wyrzucił, nie wiedział o pieniądzach. Albo…”
Zamilkł.
„A może to czyjś dowód” – dokończyła Emma. „Może ma to związek ze zbrodnią”.
W pokoju zrobiło się niezwykle cicho.
„Co powinniśmy zrobić? Zadzwonić na policję?” – zapytała.
Daniel przeczesał włosy dłonią i jeszcze raz spojrzał na pieniądze.
„A może kupić bilety i pojechać na wakacje?”
Stali na środku pokoju, a na podłodze leżało coś, co mogło odmienić ich życie lub je zrujnować.
Leave a Comment