Mała dziewczynka udała się na komisariat policji, aby przyznać się do poważnego przestępstwa, ale to, co powiedziała, całkowicie zszokowało policjanta.
Tego dnia na komisariacie pojawiła się rodzina: mama, tata i ich córeczka, nie starsza niż dwa lata. Oczy dziewczynki były pełne łez i wyglądała na bardzo smutną. Rodzice również byli zdenerwowani i wyraźnie nie wiedzieli, co robić.
„Czy moglibyśmy zobaczyć policjanta?” – zapytał ojciec recepcjonistkę cichym głosem.
„Przepraszam pana, nie rozumiem… dlaczego pan przyszedł i z kim chce się pan spotkać?” odpowiedział zaskoczony.
Mężczyzna wyprostował się i westchnął nieswojo.
„Widzicie… nasza córka płacze bez przerwy od kilku dni. Nie możemy jej uspokoić. Ciągle powtarza, że chce się spotkać z policjantem, żeby się przyznać do winy. Ledwo je, ciągle płacze i nie potrafi nam dokładnie wytłumaczyć, co się dzieje. Przepraszam, bardzo mi wstyd, ale… czy któryś z policjantów mógłby nam poświęcić kilka minut?”
Jeden z sierżantów podsłuchał rozmowę. Podszedł i przykucnął, by być na poziomie dziewczynki.

„Mam dwie minuty. W czym mogę pomóc?”
Leave a Comment