Nie przyjechał samochodem, ale starym traktorem rolniczym. Miał na sobie wyblakłą koszulę, kapelusz palmowy i zabłocone buty.
Rodzina Reyesów zorganizowała wielkie spotkanie w swoim starym rodzinnym domu w prowincji. Najmłodszy syn, Ricky, inżynier, przybył pierwszy – wjeżdżając na podjazd nowiutkim Fordem Everestem. Następnie Sheila, teraz lekarka, wysiadła…









